Pokazywanie postów oznaczonych etykietą link. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą link. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 listopada 2016

Kanał "Pyra w Korei"

Siemka*^^*

Pyra w Korei, czyli mój nowy ulubiony kanał na YouTube, który odkryłam dość niedawno, i dzięki któremu na bieżąco dowiaduję się czegoś nowego o wspomnianym państwie tak mnie interesującym. Program prowadzi Poznanianka, co jest dość miłym akcentem - sami przyznacie, że poczucie tego, iż ktoś z waszych rodzinnych stron spełnił swoje marzenie czy cel i wyjechał na studia do Azji, zapiera dech w piersiach oraz daje nadzieję:p

Pyra dopięła swego - dostała się na koreański uniwersytet - choć początki były trudne/zawsze są ofc/. Podziwiam ją za to, że w ogóle się odważyła, bo wizja opuszczenia domu i wyjechania tysiące kilometrów od domu do kraju, którego się nie zna...jest, powiedzmy, zniechęcająca i napawająca lękiem.
Poznanianka dodaje filmiki około raz na tydzień i opisuje swoje losy w państwie, w którym dawno się już odnalazła i nawet pracuje.
( Zainteresowanych autorką zapraszam do obejrzenia tego filmu, w którym opowiada ona coś o sobie.)

Kanał ma blisko 14 tys. subskrypcji, a fanów ciągle przybywa:)
Cenię sobie "Pyrę w Korei" ze względu na łatwość przekazu informacji ze strony autorki, świeżość tematów filmików oraz sam pomysł na ich treść. Z ciekawością czytam poszczególne tematy video i klikam na nie, a tam zawsze znajdzie się jakaś fajna niespodzianka, czy to nauka koreańskiego dla każdego, nagrania z różnych wystaw, eventów, sklepów, przegląd koreańskich zakupów i wiele innych..

W moje gusta bardzo trafił filmik z SM Atrium <3, jako że jestem fanką kpopu i ZAWSZE byłam ciekawa jak wygląda ten sławetny sklep z gadżetami itd. Myślę, że tutaj każdy znajdzie coś dla siebie, jeśli interesujecie się choćby podróżowaniem, innymi kulturami, językami - wpadaj!^^ Moja koleżanka ogląda Pyrę z rodzicami, także tenXDJeśli jesteście zainteresowani - poniżej link do facebookowej strony Pyry:
FB-PyraWKorei~miłego oglądania~
___________________

샬럿|Charlotte

czwartek, 10 listopada 2016

Tajlandzki film "The Teacher’s Diary"

Cześć:p


Już od dłuższego czasu po głowie chodzi mi film "Teacher's Diary", który zachwycił mnie swoją świeżością fabuły oraz niestandardowym rozwojem tej love story.
Produkcja powstała dość niedawno, bo w 2014 roku w reżyserii Nithiwata Tharathorna. Jak napisałam powyżej, jest to tajlandzka komedia romantyczna trwająca około 2. godzin.

     
       Akcja filmu rozpoczyna się poprzez standardowe przybliżenie nam sylwetek głównych bohaterów. Stąd właśnie dowiadujemy się o przeszłości Ann (Chermarn Boonyasak), która niegdyś uczyła w szkole na "barce". Co prawda uczniów miała niewielu, jednak cieszyła się ich całkowitym zaufaniem, łączyła ich także silna więź, która przez rok spędzony przez Ann w szkole bardzo się zacieśniła. Podczas tego czasu, a był to rok 2012, kobieta pisała ciekawy dziennik; nie składał się z jednolitego tekstu, raczej wyrażał cały charakter głównej bohaterki - optymizm, poczucie humoru, umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach oraz niebagatelną odwagę (tutaj przypomina mi się pewna porażająca scena z odkryciem jednego z podopiecznych oraz reakcja dziewczyny...).


       Warto także wspomnieć, że ten okres był trudnym w życiu Ann, między innymi ze względu na jej narzeczonego, który, koniec końców, skłania ją do opuszczenia "barki".
Na miejsce kobiety -rok później- trafia były zapaśnik(tak, zapaśnik:::))) )Song (Sukrit Wisetkaew), który całkiem przypadkiem znajduje dziennik nauczycielki. W miarę jego studiowania, zaczyna zmieniać swoje zachowanie w stosunku do podopiecznych o różnych charakterach; w pewnym momencie, Song nie może już znieść bezczynności i postanawia odnaleźć Ann.
Powiedzcie sami, brzmi dobrze, prawda?:p
       Tak też jest. Produkcja zawiera wiele humorystycznych momentów, przy których nie można się nie uśmiechnąć, choć czasami ten uśmiech jest smutny, bo nie brak też refleksyjnych scen. Dają one naprawdę do myślenia, jeśli chodzi o szczęście, priorytety i prawdziwe marzenia w życiu. A wszystko to zgrabnie wplecione w dialogi lub postępowanie bohaterów.^^

       Podsumowując, "Teacher's diary" jest przyjemnym filmem na sobotnie popołudnie, jego lekkość oraz nieskomplikowanie fabuły czy choćby świata przedstawionego, odmóżdża, sprawia, że momentalnie się relaksujemy zapominając o problemach. Jednakże czasami takie proste i problematyczne życie na "barce" zniechęca oraz wywołuje obrzydzenie widza. Lecz trzeba się z tym liczyć, oglądając azjatycką komedię o takiej, a nie innej fabule.

      Od siebie dodam jeszcze jedno - jeśli macie ochotę, wpadnijcie /tu/, by obejrzeć niezwykłą galerię zdjęć oraz zwiastun.

______________________

샬럿|Charlotte






czwartek, 3 marca 2016

Playlista na 8tracks.com -"1D ft. Beethoven"

Hej!


Dzisiaj mam dla was playlistę powiedzmy, że na wyciszenie. Jednak jest ona o tyle fajna, że można sprawdzić jak brzmią piosenki 1D w zupełnie innym stylu -> grane na fortepianie. To naprawdę miłe doznanie, także enjoy^^
_____________________
Do następnego⌒.⌒ | Charlotte|샬럿|

czwartek, 18 lutego 2016

Coś o Chinach- zamążpójście ^^





Cześć! 

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć wam co nieco o tym, jak wygląda proces małżeństwa w Chinach. Tak jakby streszczę wam świetny program BBC "Secrets of China"/część 2//, oto link-> /klik/ + pamiętajcie, że video jest po angielsku (づ。◕‿‿◕。)づOczywiście nie będę tu nikogo zanudzać, przedstawię tylko najważniejsze informacje. Mam nadzieję, że kogoś zainteresuje ten temat (✿◠‿◠)

~~~~~~~~~~~~
Więc...słowem wstępu powiem, że Chińczycy są bardzo wrażliwi na punkcie zamążpójścia. Jeśli nie poślubią kogoś do 30. roku życia, nazywani są "resztkami". Taka osoba nie jest szanowana, bywa, że nawet własna rodzina odwraca się od krewnego- nawet, jeśli dana osoba doszła do czegoś w życiu np. ma świetną pracę, pieniądze czy podróżuje po całym świecie.
By zwiększyć swoje szanse na ożenek, Chińczycy organizują coroczne targi ślubne. Jednak niech to was nie zmyli- targi ślubne w Chinach nie wyglądają jak te nasze, gdzie producenci wystawiają swoją modę ślubną czy proponują usługi kateringowe. 
Targi ślubne polegają na tym ,iż na długim, rozciągniętym przez pewien plac sznurze, chętni wieszają specjalne kartki //kobiety różowe, mężczyźni niebieskie// ze swoimi zdjęciami, wiekiem,numerem telefonu oraz zainteresowaniami. Tych swoistych formularzy są setki... Na to wydarzenie przychodzą tłumy, można również spotkać matki, które chcą wybrać idealną kandydatkę na żonę dla swojego syna.
//przepraszam za jakość/
A dla mężczyzn, którym coraz bardziej grozi życiowa samotność, organizowane są specjalne wykłady i warsztaty, pomagające w zrozumieniu kobiet,  /haha XD// zapewniają im modne fryzury i ubrania, a potem każą tym mężczyzną zaczepiać na ulicy kobiety, by zdobyć numery telefonów. Choć brzmi to absurdalnie, ten sposób sprawdza się nie raz....≧◡≦
/jakość >.<//
Za to kobiety, szukające wybranka, często nie zwracają uwagi na zainteresowania mężczyzny, liczy się tylko to czy posiada on dom, który jest obowiązkowy, by można było wziąć ślub, a jeszcze lepiej, gdy mężczyzna ma auto...
Chinki, pod wpływem nacisku ze strony zachodnich kanonów piękna, nabierają kompleksów...by je pokonać i stać się "ładniejszymi" poddają się masie operacji plastycznych ⊙︿⊙
A gdy w końcu para organizuje ślub, wydaje na niego pensje nawet z trzech, czterech lat! O.o
Jest tak, ponieważ podczas ślubu musi panować przepych, by państwo młodzi udowodnili rodzinie swój dobry status materialny oraz reputację. 
Osoby mniej bogate decydują się na tzw. śluby zbiorowe, które organizowane są często nad morzem czy w otoczeniu natury.
Tak więc...organizuje się drogie sesje zdjęciowe; czym dziwniejsza np. sesja podwodna, tym lepsza, bo można chwalić się przed krewnymi. Bogatsi, specjalnie na sesję, lecą do np. USA, by w tle zdjęć występowały znane symbole państwa np. Statua Wolności... (  ゚,_ゝ゚)
//zdjęcie pochodzi z programu BBC "Secrets of China"//

Na tradycyjnym chińskim ślubie panna młoda powinna być ubrana w czerwoną sukienkę, oznaczającą dobrobyt, ale coraz częściej tradycje ulegają zmianie pod wpływem zachodniej mody.
//zdjęcie pochodzi z programu BBC "Secrets of China"//
Znalazłam ciekawą stronę, gdzie możecie zgłębić temat ślubów w Chinach....
 so enjoy(▰˘◡˘▰) ->/klik/
Mam nadzieję, że spodobał się Wam ten post:]
____________________________________
Do następnego! 샬럿|Charlotte